Możesz rozciągnąć okno mapy i wykresu, chwytając prawy dolny róg.
Ta wyjątkowa, około 15-kilometrowa trasa to idealna propozycja na kilkugodzinną wycieczkę rowerową. Łączy w sobie morską historię, literackie legendy, nowoczesną sztukę oraz dziką, nienaruszoną przyrodę Kaszub. Wyruszamy z surowego, klifowego wybrzeża, by zakończyć podróż w sercu fascynującego rezerwatu.
Naszą przygodę zaczynamy w miejscu legendarnym. Czerwona wieża latarni, otoczona XIX-wiecznymi budynkami i bukowym lasem, to jedna z najstarszych tego typu budowli na polskim wybrzeżu. Warto wdrapać się na górę dla panoramy Bałtyku i poczuć klimat dawnych strażników światła.
Zaledwie chwilę po starcie mijamy Lisi Jar – głęboki, zalesiony wąwóz, który gwałtownie schodzi ku morzu. Przy wejściu do niego wznosi się charakterystyczny obelisk zwieńczony orłem. Upamiętnia on legendarne lądowanie króla Zygmunta III Wazy, który schronił się tutaj po nieudanej wyprawie do Szwecji.
Wjeżdżając do serca kurortu, trafiamy na miejsce, gdzie historia spotyka się ze współczesną sztuką miejską. Monumentalny, barwny mural stworzony na stulecie Jastrzębiej Góry to doskonały punkt na pamiątkowe zdjęcie. W ciekawy sposób opowiada on wizualną historię tego najdalej wysuniętego na północ zakątka Polski.
Zostawiamy za sobą szum morskich fal i kierujemy się na południe, w głąb lądu. Krajobraz staje się bardziej kameralny, gdy docieramy do punktu dostępowego nad Czarną Wdą. To urokliwe, spokojne miejsce pozwala odpocząć nad wodą i spojrzeć na region z perspektywy popularnych spływów kajakowych.
Kolejna atrakcja na skraju rozległego i tajemniczego torfowiska Bielawa. Tutejszy drewniany punkt obserwacyjny w Sławoszynie to prawdziwy raj dla miłośników ciszy. Przy odrobinie szczęścia wypatrzysz stąd rzadkie gatunki ptaków, w tym żurawie, które uczyniły z tych bagnistych terenów swoje królestwo.
Kończymy naszą wyprawę w Sławoszynie gdzie urodził się Florian Ceynowa lekarz, literat, „budziciel Kaszubów”. Studiował medycynę we Wrocławiu, Królewcu i Berlinie. Praca lekarza dawała mu utrzymanie, jednak tym, co uczyniło go „nieśmiertelnym” w pamięci potomnych, były jego szerokie zainteresowania kaszubszczyzną. Ceynowa jako pierwszy publikował teksty w języku kaszubskim, a także podjął się wydawania pierwszego w historii periodyku po kaszubsku zatytułowanego „Skôrb kaszebskò-słowiańsczi mòwë” i opracował pionierską gramatykę języka kaszubskiego.